Tu nie
chodzi o to, że zawsze mi się chce. Nie chodzi nawet o to, że nie mam dnia
lenia. Tu chodzi o pewną manierę, która jest moja. Jestem aktywistką, ale jak ?
Sytuacja w klasie w liceum. Wybór przewodniczącej. Zgłaszam
się, albo gdzieś w głębi siebie czuje „no fajnie byłoby…”. Lecz to nie do końca
ten sens, bo być aktywistką, a być w centrum uwagi… O to nie chodzi.
Chodzi o to, że jak mam szansę to ją biorę. Jak ta szansa
jest ciekawa i atrakcyjna dla mnie to ją biorę. Jak miałam jakiekolwiek
konkursy pod nosem w szkole, na studiach, to brałam udział. Wiedziałam, że nie
dam rady, bo sesja, bo sprawdziany, ale brałam, a wtedy już pisałam pełną parą.
Aktywistka – w tym sensie, że gdyby w pierwszej klasie
podstawówki zapytano w klasie, kto chce wziąć rybkę do domu na wakacje, to
byłabym ja.
Aktywistka - bo jak mogę gdzieś wystąpić, zrobić coś głupiego, lub jest pod nosem jakaś akcja. To zgłoszę się, wezmę udział, zrobię to z uśmiechem i w zgodzie z sobą. Nie trzeba mnie przekonywać.
Aktywistka - najbardziej też w tym sensie, że weźmy pod lupę urodziny mojej kumpeli. Mi nie chodzi o to, że prezent . Mi chodzi o to, że PREZENT. Nie dam czekoladek i biżuterii. Owszem wezmę biżuterię, ale to tego np. 20 balonów na dwudzieste urodziny. Nie kupię kartki. Zrobię tę największą i powypisuje największe głupoty-życzenia.
Aktywistka - bo jeśli mam do napisania pracę, to poświęcę i zrobię coś innego, a nie tylko blok tekstu. Dołączę zdjęcia. Zadam pytania na koniec w formie wniosków, tak, że wyróżnię się na tle innych i zrobię coś mojego. Wymyślę coś, co będzie moje.
Aktywistka – w tym względzie, że lubię zabierać się za nowe, za fajne. Odmalowywanie starej altany po dziesięciu latach ? Tak, ja, ja ! Ja chcę ! Ja to zrobię.
Ale powtórzę się. Nie chodzi mi tu o bycie w centrum uwagi. Może poniekąd to i siedzi gdzieś we mnie, że lubię zwrócić uwagę na coś mojego. Ale chodzi tu tylko o względy możliwości zainteresowania kogoś mną i czymś moim. Nie wywyższenie się i bycie top on the top.
Aktywistka - najbardziej też w tym sensie, że weźmy pod lupę urodziny mojej kumpeli. Mi nie chodzi o to, że prezent . Mi chodzi o to, że PREZENT. Nie dam czekoladek i biżuterii. Owszem wezmę biżuterię, ale to tego np. 20 balonów na dwudzieste urodziny. Nie kupię kartki. Zrobię tę największą i powypisuje największe głupoty-życzenia.
Aktywistka - bo jeśli mam do napisania pracę, to poświęcę i zrobię coś innego, a nie tylko blok tekstu. Dołączę zdjęcia. Zadam pytania na koniec w formie wniosków, tak, że wyróżnię się na tle innych i zrobię coś mojego. Wymyślę coś, co będzie moje.
Aktywistka – w tym względzie, że lubię zabierać się za nowe, za fajne. Odmalowywanie starej altany po dziesięciu latach ? Tak, ja, ja ! Ja chcę ! Ja to zrobię.
Ale powtórzę się. Nie chodzi mi tu o bycie w centrum uwagi. Może poniekąd to i siedzi gdzieś we mnie, że lubię zwrócić uwagę na coś mojego. Ale chodzi tu tylko o względy możliwości zainteresowania kogoś mną i czymś moim. Nie wywyższenie się i bycie top on the top.
Zalety czy wady ?
Biorę na siebie dużo rzeczy, pomimo wielu innych – biorę na barki, uczę się
organizacji ? Podejmuję się ?
Czy jest za ciężko, za dużo ? Lepiej skupić się na mniejszej ilości czynności a wykonać je w 100 procentach ?
Analizuję sobie, co jest atrakcyjne, korzystne, po prostu dla mnie "fajne". Jeśli mogę, to wezmę. Pełną garścią.
Aktywistka też, bo czuję że mogę zaangażować zapałem kogoś innego. Albo ten ktoś pohamuje mój rozbieg.
To właśnie jest aktywistka – ja. Wezmę to mimo innych stu rzeczy i będę chciała wszystkie te czynności wykonać 'perfecto'.
Czy jest za ciężko, za dużo ? Lepiej skupić się na mniejszej ilości czynności a wykonać je w 100 procentach ?
Analizuję sobie, co jest atrakcyjne, korzystne, po prostu dla mnie "fajne". Jeśli mogę, to wezmę. Pełną garścią.
Aktywistka też, bo czuję że mogę zaangażować zapałem kogoś innego. Albo ten ktoś pohamuje mój rozbieg.
To właśnie jest aktywistka – ja. Wezmę to mimo innych stu rzeczy i będę chciała wszystkie te czynności wykonać 'perfecto'.
I ja to zrobię. Jestem aktywistką.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz